Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty

Konkurs

Tak jak obiecywałam w postanowieniach noworocznych organizujemy konkurs. Miałam go już wcześniej zrobić, akurat w tym czasie, gdy było ich pełno (pamiętacie?). Nie ma się co martwić, bo jest!

Tytuł: "Majówka z psem"

Z tej racji, że nie mogłam się zdecydować jaki rodzaj wybrać, tj. filmik, zdjęcia czy forma piana, daję Wam do wyboru. Może macie jeszcze jakiś inny pomysł? - mile widziane.



  • jeśli to widzisz, to znaczy, że nas już obserwujesz
  • konkurs trwa od 1 maja do 10 maja, gdyby ktoś miał jakieś problemy i potrzebował więcej czasu, to niech pisze w komentarzach lub na e-mail rafaelka44@wp.pl 
  • w zależności ile osób weźmie udział w konkursie, tyle będzie miejsc 
  • nagrody- niespodzianki
  • prace wysyłamy na adres: rafaelka44@wp.pl w tytule wpiszcie KONKURS
  • jeżeli wszystkie prace dotrą do mnie na czas wyniki powinny się pojawić do 2 dni
  • jeśli macie jakieś pytania piszcie! wszystko wyjaśnię
  • jeśli chcecie możecie wspomnąć o konkursie na swoim blogu
  • nie biorę pod uwagę jakości zdjęcia, tylko pomysł - nie każdego stać na drogi sprzęt, co robi świetne zdjęcia
Myślę, że wszystko co najważniejsze wypisałam. Pisze post dzisiaj na szybko, jeśli coś pominę na pewno dopiszę. 


Taki patent

Okropny jest ten nowy program do robienia "filmów"- nie mogę wstawić nawet własnego. Zobaczycie go jak się załaduje... czyli nie prędko. Ja chce mój dawny program! 

Porządki z komendami

Co jakiś czas wstawię post o sztuczkach. Uporządkuje wszystkie jakie znamy (łącznie z prostymi siad i daj łapkę). Zmobilizuje się i spróbuję nauczyć czegoś nowego, niekoniecznie trudnego psiaki. Na końcu postu niespodzianka .

•SIAD




Spokojnie, kota nie szkole, jeszcze nie :D
























 

Walczyłyśmy na fb o obróżkę, nie udało się nam, ale zabawa była fajna. Organizator zrobił kolage z wszystkimi pracami. powiem szczerze, że trochę mi zajęło zanim odnalazłam moje zdjęcie.

Tacy przyjaciele
Na reszcie dotarła do nas piękna wiosna, mogłabym nawet powiedzieć lato! Bardzo podobają mi się te dwa zdjęcia, co o nich sadzicie?



NIESPODZIANKA!
Chcecie konkurs? 
Tak sobie myślałam ostatnio, że trzeba jakoś nagrodzić moich wiernych czytelników. Z boku pojawi się sonda, sądzę, że koło czwartku/ piątku powinnam Wam podać temat.

Na koniec poruszę jeszcze jedną ważną sprawę: "Kiedy zaczyna się chamstwo?" 
Mieszka sobie z pozoru normalna rodzina, jednak ma w sobie coś charakterystycznego... Jest to miłość do zwierząt, mają sforę psików i ogromny, niestety nie ogrodzony ogród. Najbliższy sąsiad mieszka po drugiej stronie drogi. Od wschodu i zachodu dzielą ich złote pola. Jedno z nich uprawia "najmądrzejsze" stworzenie świata: homo-saolubiens. Wydało nawet swoje prawo: trzymania psów zamkniętych całodobowo pod kluczem. Jak sądzi 10 kilogramowy kundel zdeptał jej pole. Robi wielka aferę, archiwizuje zdjęciami "zniszczenia", bezpodstawnie oskarża małego psiaka. Podczas gdy po okolicy błąka się 20 kg przybłęda oraz luźno biegające psiki dalszych sąsiadów. Jak akcja potoczy się dalej tego nie wiadomo. 



Niedzielny spacerek

Mam zaplanowane już posty chyba na najbliższy miesiąc. Wszystko to co Wam obiecywałam, że się pojawi to będzie, wypisałam sobie i na pewno nie zapomnę. W dzisiejszym poście będzie niedzielny spacerek. Pogoda była cudowne, czego nie mogę powiedzieć teraz. Chyba nie tylko u nas jest tak źle? Miałam bardzo fajny program do obróbki zdjęć i filmów, ale oddałam komputer do naprawy i mi usunęli :( Postaram się w najbliższym czasie ściągnąć taki sam, na razie filmiki będą w takiej formie jak zobaczycie w tym poście. Koło czwartku, piątku powinnam się spodziewać paczki z allegro. Zasypię Was dzisiaj zdjęciami ;)





To są te obróżki. Napiszę recenzję dopiera jak skończy im się okres działania (coś koło czerwca/lipca),  jak na razie złego słowa o nich nie powiem. Zobaczę czy później też będą się tak spisywały. 



W końcu, znalazłam oznaki wiosny. Aż przyjemnie wyjrzeć przez okno. 







Wywiązuję się z postanowień- biegamy sobie. Ostatnio trochę mniej no bo wiadomo- pogoda. Biegałyśmy już w tamtym roku, ale za słaba kondycja i za zimno już było. Korzystamy z tego samego planu treningowego. Skończyłyśmy biegać i spuściłam Pusię, żeby sobie pobiegała. 







Takich widoków możecie nam pozazdrościć, nasze ulubione miejsce na spacerki. Poćwiczyłyśmy trochę sztuczki. Byłam zaskoczona kiedy Pusię nabrało na kąpiel w rzeczce. Kopała dziury, aż się dziwiłam. Mądra bestia- nigdy nie kopie u mamusi w ogródku :D


Przesuń mi się!


























Jaki psiak później był spokojny, ciekawe czemu :D?
Ps. bierzemy udział w konkursie u SłodkiejCzikitki
Pozdrawiamy

Miasto psich marzeń

Miałam w dzisiejszym poście przedstawić Wam przepis na ciasteczka maślane inaczej. Skończyłam piec, mam gotowe zdjęcia. A tu dzwoni poczta, biegnę szybko.Na szczęście to była paczka do mnie. Wzięłam, o jaka ciężka. Z niecierpliwieniem weszłam do domu i zaczynam odpakowywać. Zdecydowanie trafiliście w gust Pusi- pełno smakołyków i zabawka na jedzonko. Pomyślałam sobie; "po co ja piekłam te ciasteczka, skoro tyle dostałam, mogłam chwilę poczekać". No, ale już trudno, psiaki się nie obrażą od nadmiaru jedzenia.




























Temat konkursu: Miasto psich marzeń.
Moja praca konkursowa: Nie wiem od czego zacząć, to może zacznę od tego co mi do głowy pierwsze przychodzi. W mojej idealnej psiej okolicy z pewnością jest, no niestety schronisko. A w tym schronisku oczywiście fachowa opieka. Można sobie poczytać jaka opieka i jakie "schronisko" jest u nas, na moim blogu w poście "My ciebie już nie kochamy..." http://pusia-i-ja.blogspot.com/2015/02/my-ciebie-juz-nie-kochamy.html Biedny piesek, ale na pewno nie jego jednego spotkał taki los. Nawiązując jeszcze do schroniska to marzę żeby te psiaki były regularnie szczepione, badane i pielęgnowane, oczywiście na koszt gminy. Z mojej okolicy zostawię tylko niewielki ruch, wiele polnych dróg oraz te rzeczki, za którymi psiaki szaleją. Fajnie by było gdyby stanęły kosze ze sprzętem na psie sprawy. (no niestety u nas na próżno szukać).
 Czytając post konkursowy od razu odszukałam w mojej głowie artykuł z PP. Życie z psem za granicą to istna bajka (niestety nie znalazłam tego numeru, więc posłużę się pamięcią). Marzy mi się świat holenderski. Każdy wolontariusz i każda próba pomocy jest bardzo mile widziana. Prawie wszystkie organizacje uważają, że zwierzęta są istotami, z którymi trzeba się liczyć i które zasługują na traktowanie z szacunkiem. Cytacik: "Jeśli zauważysz w Holandii psa w potrzebie, zadzwoń pod numer 144 (czynny 7 dni w tygodniu i 24 godziny na dobę).  Pod tym numerem możesz zgłosić zaniedbanie i znęcanie się nad zwierzętami. W zależności od rodzaju zgłoszenia, zostanie ono przekazane policji, Organizacji Ochrony Zwierząt czy Krajowej Inspekcji Ochrony Zwierząt". No i nareszcie jakiś konkret! To jeszcze nie koniec naszych zachcianek, chyba każdy marzył, że podczas kolacji w restauracji ktoś pomyśli o jego pupilku i da mu wodę i coś na smaka.


















Dla nas restauracja to za mało, chcemy wszędzie wchodzić z psiakiem i być życzliwie przyjmowani, a kto by nie chciał? Przeglądając internet natknęłam się na ciekawy wątek, jednak my chyba na takie coś nie liczymy. Pierwsza restauracja stworzona tylko i wyłącznie dla czworonogów: http://www.londyn.webd.pl/newsy-komentarze-328.html  Jeśli chodzi o jakieś cudeńka to może aquapark dla ogoniastych ?! 

 Pierwszy obraz jaki przyszedł mi do głowy to raj dla psiaków, wszędzie szyneczka, mleczko, piłki, piłki i pieszczoty. Może tak właściwie to ludzkość dąży do takiego Świata. A może wręcz przeciwnie, nie będzie ich to w ogóle obchodziło jak żyją zwierzęta ?! Temat uważam za wyczerpany z mojego punktu widzenia, (zdjęcia nie są mojego autorstwa, tylko z internetu).

Zdążyliśmy już wypróbować, sprawuje się świetnie. O ile nikt jej nie zje to pożyje nam długo.







Takie pierwsze spotkanie, Pudzianek za wszelka cenę chciał wylizać mi aparat.

Dziękujemy, nie spodziewałam się tylu smakołyków. Nagroda bardzo nam się podoba. Ja już myślę nad tematem naszego konkursu. Wczoraj udało mi się chwilę poprzeciągać z Pusia, myślę, że to czysty przypadek. 





Ciasteczka mleczne

Nabrałam ochoty na pieczenie ciasteczek. Przypomniał mi się jeden z numerów PP, w którym podawali przepisy na psie ciasteczka. Ja z resztą tez o nich wspominałam TU Tak, więc padło na mleczne. Zastanawiałam się nad rybnymi, tylko mam szprotkę a nie tuńczyka, może następnym razem. Zrobiłam z 1/4 produktów i wyszła mi cała brytfanna. Myślę, że się szybko skończą (właśnie uczę Pusie sztuczki zamykanie drzwi i nosek, efekty na niedługo zobaczycie). Sądzę, że pieczenie ciasteczek wejdzie w moje życie na dobre. Całe przygotowanie zajęło mi 5 min+ 5 min krojenia i 30 min pieczenia, czyli szybko, łatwo i przyjemnie. Aż kusiło mnie czy nie skosztować, ale jednak recenzje zostawię dla psiaka.
Przejdę do przepisu:

  • 1/4 szklanki mleka w proszku
  • 1/4 szklanki mąki, ja użyłam pszennej
  • 1/4 szklanki otrębów
  • jajko
  • kilka łyżek wody
  • łyżeczka masła (w przepisie był jeszcze miód, ale ja nie dałam)
Mąka, mleko w proszku i otręby.

Dodajemy masło, wodę i jajko, w końcu dałam całe.

     Kroimy w paseczki, pokusiłam się też o suszoną marchewkę.
I gotowe, upieczone ;)
Na liście z zakupami są obroże przeciw pchłom i kleszczom. Na razie kupię tym, którzy łapią najwięcej kleszczy, czyli Pusi i Kejsiemu. Nie są drogie, dla psa za 9zł a dla kota za 10zł. Najbardziej prawdziwą recenzja będzie obroża Kejsiego, który już w tym roku miał 8 kleszczy. 



        Tak to jednak wiosna. 

Na koniec możemy pochwalić się Wam wygrana w konkursie u HARREGO pt. "Miasto psich marzeń". Jeszcze raz dziękujemy, praca konkursowa pojawi się w następnym poście. A ja już się głowie nad konkursem na moim blogu, który Wam obiecałam. 

Konkurs u Luny i Animaliady

Jakiś czas temu na jednym z blogów powstał konkurs, prace miałam już wykonaną, więc czemu by nie spróbować. Bloggerki były bardzo hojne i wysyłały także nagrody pocieszenia, za co bardzo im dziękujemy! Powiem, że nagroda przerosła moje oczekiwania, spodziewałam się bardzie skromnych nagród. Paczka przyszła pocztą, a w niej:
-ulotka karm i żywienia Eukanuba
-długopis Eukanuba (i to był strzał w dziesiątkę, bo zawsze brakuje mi długopisów ;))
-smycz do kluczy Eukanuba, u mnie bardziej jest praktykowany jako zabawka dla kota
A teraz coś co bardzo ucieszyło Pusię, czyli smakołyki:
-próbka karmy Bosch z kaczką (z tego co mi się wydaje)
-ciasteczkowe kosteczki
-i paluszki Maced



Smakołyki wpadły w gust kociaka, dobrze, że Pusia tego nie widziała.



Jeszcze raz bardzo dziękujemy za prezenty! Życzymy wszystkim futrzakom i ich właścicielom spokojnych, pogodnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia :*  Przed świętami postaram się jeszcze napisać notkę: "Czego nie podawać psiakom z świątecznego stołu". 

I na koniec- Indii

Mój kochany ze szkoły jeździeckiej.




Zaprojektowane z ♥ przez Fursora