Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

HOUL- czerwcowe zdobycze

Obiecywałam i jest! Post będzie poświęcony wyłącznie zakupom. Ostatnio pisałam (pamiętacie?), że zakupy będą pojawiać się w jednym większym poście, a nie na raty. Uważam, że tak jest wygodniej i dla mnie i dla Was. Chyba, że nie??

1. Husse, próbka suchej karmy senior ,- Husse Senior zawiera wyłącznie najwyższej jakości, łatwostrawne składniki o wysokiej wartości odżywczej. Karma została opracowana specjalnie dla psów starszych, aby zaspokoić ich szczególne potrzeby żywieniowe. Husse Senior to idealna karma, aby utrzymać starsze psy w idealnej kondycji i zachować prawidłową wagę. Obniżona zawartość tłuszczu w karmie pomaga kontrolować masę ciała psa. Składniki:kurczak (min. 42%), pszenica, ryż, mączka pszeniczna, wysłodki buraczane, tłuszcz zwierzęcy, ryba, siemię lniane, hydrolizowane białko kurczaka, całe jaja, olej z łososia, drożdże, fruktooligosacharydy, sól, lecytyna, wyciąg z aksamitki, algi morskie, ekstrakt z pestek winogron.
 
2. Żołądki wołowe suszone, 2,99 za opakowanie,
3. Zakraplacz do uszu 3.20 
4. Cążki do pazurków TRIXIE (zooplus) 17,80
5. Miseczka składana 500ml (zooplus) 6.80  kolorowa miska na karmę i wodę z silikonu, bardzo lekka i płaska po złożeniu - idealna w podróży małej i dużej, brak możliwości wyboru koloru!

Jednym ruchem ręki można złożyć tą kolorową miskę w płaski łatwy do schowania płaski krążek. Miska jest z giętkiego i elastycznego materiału, dzięki czemu łatwo mieści się w każdym bagażu podróżnym.

6. Haczyki do wyciągania kleszczy O'Tom (zooplus) 12,80 Łatwe i bezpieczne usuwanie kleszczy dzięki innowatywnemu haczykowi O'Tom, to praktyczna alternatywa do pęsety do kleszczy, kolor pomarańczowy
Opakowanie zawiera 2 haczyki na kleszcze - 1 na małe i 1 na duże kleszcze. 
Haczyki te umożliwiają bezbolesne, szybkie i całkowite usunięcie kleszczy ze skóry Waszego pupila. Są również łatwiejsze w użyciu niż pęseta do kleszczy! 
Podczas usuwania kleszcza nie działają na niego żadne siły czyli nie ma obawy, że do organizmu Waszego pupila dostaną się jakiekolwiek bakterie

7. Gratis do zakupów (od zooplus) fileciki suszone ,-
8. Krople do oczu ZUMA 7,73
9. Borasol- roztwór kwasu borowego do przemywania uszu 6,43 Preparat do stosowania miejscowego o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym. Kwas borowy dobrze wchłania się z błon śluzowych, przez uszkodzoną skórę i z przewodu pokarmowego. Preparat wskazany jest do odkażania: w stanach zapalnych skóry... 

10. Nagroda za wzięcie udziału w konkursie foto. Widać już ślady użytkowania. Nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem zdjęcia. 

I jak Wam podoba się taki format posta?
Pozdrawiamy R&P






Ciasteczka mleczne

Nabrałam ochoty na pieczenie ciasteczek. Przypomniał mi się jeden z numerów PP, w którym podawali przepisy na psie ciasteczka. Ja z resztą tez o nich wspominałam TU Tak, więc padło na mleczne. Zastanawiałam się nad rybnymi, tylko mam szprotkę a nie tuńczyka, może następnym razem. Zrobiłam z 1/4 produktów i wyszła mi cała brytfanna. Myślę, że się szybko skończą (właśnie uczę Pusie sztuczki zamykanie drzwi i nosek, efekty na niedługo zobaczycie). Sądzę, że pieczenie ciasteczek wejdzie w moje życie na dobre. Całe przygotowanie zajęło mi 5 min+ 5 min krojenia i 30 min pieczenia, czyli szybko, łatwo i przyjemnie. Aż kusiło mnie czy nie skosztować, ale jednak recenzje zostawię dla psiaka.
Przejdę do przepisu:

  • 1/4 szklanki mleka w proszku
  • 1/4 szklanki mąki, ja użyłam pszennej
  • 1/4 szklanki otrębów
  • jajko
  • kilka łyżek wody
  • łyżeczka masła (w przepisie był jeszcze miód, ale ja nie dałam)
Mąka, mleko w proszku i otręby.

Dodajemy masło, wodę i jajko, w końcu dałam całe.

     Kroimy w paseczki, pokusiłam się też o suszoną marchewkę.
I gotowe, upieczone ;)
Na liście z zakupami są obroże przeciw pchłom i kleszczom. Na razie kupię tym, którzy łapią najwięcej kleszczy, czyli Pusi i Kejsiemu. Nie są drogie, dla psa za 9zł a dla kota za 10zł. Najbardziej prawdziwą recenzja będzie obroża Kejsiego, który już w tym roku miał 8 kleszczy. 



        Tak to jednak wiosna. 

Na koniec możemy pochwalić się Wam wygrana w konkursie u HARREGO pt. "Miasto psich marzeń". Jeszcze raz dziękujemy, praca konkursowa pojawi się w następnym poście. A ja już się głowie nad konkursem na moim blogu, który Wam obiecałam. 

Bez nich ani rusz.

Oczywiście chodzi o smakołyki.

Kilka dni temu byłam w biedronce, niestety nie znalazłam smakołyków trenerek, ale były jakieś naturalne smakołyki. Bez chwili namysłu wzięłam pierwsze lepsze opakowanie. Przysmak z mięśni wołowych. Na samym początku bardzo miłe zaskoczenie, bo pisze na opakowaniu 2 szt., a w środku jest 3. Faktycznie przysmaki są 100% mięsa i u nas służą jako nagroda po spacerach, na których ostatnio Punia zachowuje się coraz lepiej. Zapomniałam zgrać filmików, ale przy następnym poście powstawiam wszystko o czym zapomniałam. Tak posmakowały psiakowi, że kupiłam jeszcze jakieś inne opakowanie, ale o tym w następnym poście. I kolejne miłe zaskoczenie, mój psiak z reguły nie lubi wędzonych i suszonych przysmaków. A te wcina, aż się jej uszy trzęsą.

Na początku lipca pisałam o kropelkach bio na pchły dla psiaka. Były dobre, przynajmniej tak mi się wydawało. Niestety kilka dni po podaniu na skórę ostatniej dawki pchły powróciły. Było ich znacznie mniej, ale jednak powróciły. Ten rok uważam -rokiem testów na pchły, ponieważ testuję nowości, z którymi wcześniej nie miałam styczności. A, więc kolejną nowością na pchły jest zasypka owadobójcza. Na samym początku muszę stwierdzić, że jest bardzo wydajna. Obsypałam dwa psiaki i kociaka, zostało  mi jeszcze 7/8 opakowania. Nie spotkałam się wcześniej z tym produktem wcześniej. Mam nadzieję, że pomoże. Na szczęście zasypka trzyma się jeden dzień.

Będę się musiała wybrać jeszcze na zakupy do tesco. Widziałam ładną obróżkę (czerwona w białe groszki)  i szczotkę w stylu furminator. 
Wydaje mi się, że każdy opiekun psiaka jest zakupoholikiem, przynajmniej ja.
Możliwe, że jutro udam się z psiakiem na łąkę. No zobaczę jak zniesie podróż samochodem i jak będzie się zachowywała. Na pewno opiszę to w poście w następnym tygodniu. Mam jeszcze w planach zrobić psie ciasteczka -serowe. W ostatnim czasopiśmie przyjaciela psa były przepisy na smakołyki. Jak by ktoś chciał jakiś przepis to mogę napisać.


A wszystko wychodzi w praniu.

Pisałam w ostatnim poście (czyli wczoraj), że nie mam prezentu dla pieska oraz, że dopiero gdzieś wybiorę się w piątek. Zawsze jest tak, że wszystko wychodzi w praniu i tak jest w tym przypadku. Szybka decyzja skłoniła nas do wyjazdu na Gorzyce, ku naszemu zdziwieniu poszła za nami Pusia. W końcu wybrałyśmy się w trójkę. Nie miałam nic ze sobą dla pieska, więc udałyśmy się na małe zakupy Na początku kupiłam w zoologicznym smycz. Zostawiłyśmy sobie rowery, a dalej poszłyśmy piechotką z pieskiem. Po drodze Punia wykaraskała się z obroży, bo cały czas po domu chodzi w luźnej. Poszłyśmy do weterynarza, kupiłam szelki i smakołyki.




Smycz marki "Hilton" za 12 zł, 120 cm.











Niebieskie szelki nie wiem z jakiej firmy bo od razu Punia dostała je na własność, za 19 zł.






I zdjęcia ze spacerku po parku.



Nasze nowe postanowienie na wakacje: "Nauczyć pieska ładnie chodzić na smyczy :) "
Zaprojektowane z ♥ przez Fursora