Uważam te wakacje za bardzo udane.
Miały być pod znakiem sztuczkowania (zostań i pa,pa).Jedynie dwie komendy, ale to zawsze bliżej do upragnionego sukcesu.
Poza sztuczkami chodziłyśmy sobie na częste spacerki, na których poćwiczyłyśmy chodzenie na luźnej smyczy i czasami spuszczanie na bieganko luzem.
Byłyśmy raz (mam nadzieję, że będziemy tam częściej) na łące.
Efektem wysokich temperatur były popękane opuszki łap psiaka.
Oczywiście dużo wycieczek rowerowych i na rolkach.
Świętowanie urodzin psiaka i światowego dnia psa.
No i to chyba wszystko z naszych wakacji.
W niedzielę byłam z Pusią na grzybach, nie mam zdjęcia, bo o telefonie nawet nie myślałam (wiecie mała sadzonka zbieranie na w pół wyprost, ale się opłacało, są grzybki i psiak wybiegany).
![]() |
| Przepraszam za napis do góry nogami na obroży. |
Mam zamiar w najbliższym czasie zrobić notatkę zdjęciową z minkami psiaka.
Pozdrawiamy R&P













