Zacznę od smakołyków urodzinowych. Psiakowi bardzo smakują jednak ja nie kupiłabym ich następnym razem. Mojej Puni pasują, pod tym względem, że są dosyć miękkie. Ich największy minus to chyba zapach kostki bulionowej, dla tego bym ich nie kupiła.
Podusia jej bardzo spasowała. Mam jeszcze jedno, nawet lepsze legowisko, tylko trzeba zmienić materiał, bo się przetarł. To drugie jest fajniejsze, ale to będzie zastępcze. To drugie postaram się w jak najszybszym czasie naprawić, umieszczę zdjęcie przed ipo.
Planowałam, że nasze wakacje będą pełne nowych sztuczek i komend. Zawsze jest inaczej niż się spodziewamy. Do tej pory psiak nauczył się tylko zostań, żółwik, piątka i podawania drugiej łapki. Uczyłam psiaka ponownie sztuczki czołgaj się. Niestety z tym samym efektem. To chyba moja wina, może robię coś nie tak. Może podpowiecie mi jak uczyliście psiaki. Nie będę już chyba wracała do tej sztuczki. Teraz uczę psiaka sztuczki pa, pa. Powoli nam coś wychodzi.
Udało mi się przesłać film.W roli głównej Punia, która nie tak dawno temu nie umiała chodzić na smyczy.
Niestety filmu z urodzin dalej nie mogę przesłać :(









