Co u nas słychać? Minęła już połowa wakacji, ba miesiąc i półtora tygodnia. Wiedziałam, że tak będzie. Wakacje dla mnie to jak jeden długi Weekend. Pomimo, że w domu bywałam tylko co drugi tydzień, udało nam się coś osiągnąć. Wychodzę z założenia, że Wakacje mamy od lenienia się, pracować możemy w czasie 'wolnym' po szkole. Przychodzisz do domu i rzucasz książki w kąt, bo przecież trzeba się z psiakiem pobawić, pójść na spacer, może poćwiczyć nowe sztuczki. A szkoła? Szkoła może poczekać. Zadanie się odpisze. Ważne, że psiak szczęśliwy, ja odstresowana. Co ja w ogóle gadam?! Coraz gorzej ze mną! Rozmyślać o szkole na wakacjach pff... O panujących upałach chyba nie muszę wspominać, blisko 40* w cieniu! Jak już to wychodzimy po 19 co najmniej. Co takiego udało nam się osiągnąć On Holiday 2015...- w drugiej części postu.


