Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deszcz. Pokaż wszystkie posty

Something is wrong



Jak to miło popatrzeć na słoneczne zdjęcia... achh. Moja Pysia jest niesamowita. Na wczorajszym spacerku dużo biegałyśmy, aż się zdziwiłam bo sama zachęcała mnie do biegania. Na każdym innym mogła bym ją na kolanach prosiła i by 2 kroczków nie przebiegła. I to jest tak jak chce biegać to nie chce pozować, a jak chce pozować- to nie biegać. Spodziewajcie się w tym poście raczej zdjęć pięknej matki natury.






Nie mam pojęcia, czy tylko ja tak narzekam na pogodę, czy tylko u nas jest tak fatalnie?  













































Planuję zakupy w zooplus. To co chcę mam w koszyku, czekam tylko na przypływ gotówki i zamawiam. Sądzę, że do miesiąca możecie spodziewać się posta zakupowego. Nowe postanowienie- nowe zakupy nie będę pokazywała "na raty", tylko raz a w jednym poście. Wydaje mi się, że tak będzie lepiej. 

Deszcz pada, ale czemu by się nie wykąpać?? Z góry przepraszam za rozmazanie. Żywiołowy psiak, trudno o dobre zdjęcie (albo to wina fotografa:/). 

Moje kłaczki od wilgoci się prostują, a jego karbująWHY

Składałam ostatnio regał, przypomniałam sobie, że mam podobną niebieską półeczkę. Już od paru ładnych tygodni zbieram się na ułożenie psich rzeczy. Nareszcie, może to ten moment. Poproszę jeszcze tatę żeby mi pomógł zrobić szufladki. 


Jednak PocztaPolska nie jest taka zła. Paczuszki doszły, z opóźnieniem- ale doszły. Jednym z prezentów była odblaskowa chusteczka. Sprezentowałam też taką Pusi.  







Takie z serii: Pokaż Mamuś co tam robisz!
Wiedziałam, że o czymś zapomniałam. Wielki szał wśród zwycięzców zrobiły ciasteczka śniadaniowe. Przepis autorski dlatego bardzo się cieszę, że psiakom smakowały. Podam taką orientacyjna gramaturę, bo jak wiecie nie używam żadnych miar:
ok. szklanki mąki
kilka łyżeczek wody
szczypta soli
i to co czyni te ciacha wyjątkowe, czyli płatki śniadaniowe
To był podstawowy przepis, a ja uwielbiam modyfikację. 
Możemy dodać otrąb, mąki kukurydzianej, pełnoziarnistej, mleka w proszku, mleka, miodu...
Pamiętajcie jeśli dajemy np. szczyptę otrąb to z szklanki ujmujemy szczyptę mąki żeby nam się wyrównało. W tych ja dałam akurat mąkę tortową i kukurydziana pól na pół. Mam nadzieję, że wyjdą Wam takie same. 

TV time
Zauważyliście może, że nigdy nie pokazałam Wam jaką karmę podaje moim Pysiaczkom?? A no własnie, co nie ? Odpowiedź jest jasna- mięsożercy dostają mięsko. Na temat żywienia mam dla Was niespodziankę. Możliwe, że w następnym poście zdradzę. 

























Mamy nową zakładkę Sprzedajemy, kto ciekawy niech zagląda. Teraz jak czytam tego posta to mam ochotę go udusić (usunąć). Poczekam chyba na lepszy temat. Macie może jakieś propozycję, albo wyzwania. W głowie już siedzi mi proste DIY.

Brak pomysłu na tytuł.


Wczoraj pogoda u nas była nie najlepsza: deszcz, plucha i kałuże.
Mimo tego wyszłyśmy na spacerek, udało nam się bez deszczu. Piesek był mniej ubrudzony niż ostatnio, ale i tak w ruch poszedł ręcznik. W realu futerko wyglądało nieco gorzej.


Nie było z nami Kuby (psiaka sąsiada), więc nasz spacer wyglądał po prostu super. Punia nie pociągnęła ani razu. Co chwilę odwracałam się do tyłu czy psiak dalej za mną idzie, czy tylko prowadzę samą smycz. Szła pięknie na luźnej smyczy, przy nodze. Zrobiła się nieco niespokojna, gdy mijał nas rowerzysta, ale nie szczekała i poddenerwowanie zaraz jej przeszło. Była bardzo posłuszna, poćwiczyłyśmy troszeczkę komendy i wróciłyśmy do domu. Zauważyłam, że Punia wykonuje sztuczki i komendy tylko na trawie, bo na takim podłożu ją uczyłam, na drodze nie wykona żadnej komendy. Wczoraj przed południem też poćwiczyłyśmy. Punia wykazała ogromne zainteresowanie, z chęcią tropiła smakołyki. Uczę ją sztuczki czołgaj się, idzie nam powoli. Już nie wstaje i czołga się na coraz dalszą odległość (jeszcze ze smakołykiem w ręku). Może macie rady jak uczyliście wasze psiaki? Z chęcią się doszkolę i poczytam.

W ostatnim poście obiecałam przepis na psi tort, a oto i on:


Składniki:

  • pieczywo (ja użyłam trzech kanapek kwadracików)
  • masło ok. 1 łyżeczka
  • ugotowana mała marchew
  • starty żółty ser
  • sardynki
  • pasztet
  • parówka (mi zostało jeszcze pół)
  • pokruszone psie ciasteczka
Wykonanie:

  1. Posmarować kanapkę pasztetem.
  2. Posypać żółty ser po pasztecie.
  3. Rozłożyć pokrojoną w plasterki parówkę.
  4. Posmarować kanapkę pasztetem i posmarowanym przyłożyć do dołu.
  5. Posmarować kanapkę pasztetem po górze.
  6. Powtórzyć krok, nr. 2.
  7. Rozłożyć pokrojoną ugotowaną marchewkę.
  8. Powtórzyć krok, nr. 4  i 5.
  9. Utrzeć sardynki z masłem i posmarować tort po bokach.
  10. Posypać tort pokruszonymi psimi ciasteczkami. 

Nasza skubi kanapka jest gotowa.
Punia zjadła swój torcik w nie całe 6 minut.




Zaprojektowane z ♥ przez Fursora